Prestiż magazyn Metropolii

Ja nie piszę, nie fotografuję i nie maluję

Na Facebooku jego profil lubi 115 329 osób, a na Instagramie ma 17 500 obserwujących.

Gridlove
zdjęcie: Anna Gołębiowska

Zacznijmy banalnie. Kim jest Michał Kellen? Czym jest dla Ciebie sztuka i co spowodowało, że pojawiła się w Twoim życiu?

Jest zwykłym człowiekiem. Takim samym, jakich dziesiątki mijasz codziennie spacerując po chodnikach. Pełnym sprzeczności i trudnych emocji, które głośno krzyczą, żeby wydostać się na świat. Najczęściej jednak umierają zardzewiałe w tym samym miejscu, w którym się tworzą, odbierając oddech swoim właścicielom. Ja jestem protestem, a moja sztuka to ujście i forma połączenia się z innymi, wrażliwymi istotami. W moim życiu pojawiła się kiedyś w formie poezji i szybko rozprzestrzeniła na inne płaszczyzny, pokazując mi piękno obcowania z fotografią surrealistyczną, malarstwem i innymi formami sztuki.

Wiersz Kellena publikowany na Instagramie

Jakie cele stawiasz sobie w pracy artystycznej i z czego czerpiesz inspiracje do tworzenia?

Żadne i wszystkie możliwe jednocześnie. W poniedziałek pragnę krzyczeć, by w środę targać kartki z ostatnim wierszem, czy namalowanym obrazem. Celem dla mnie jest sama droga do niego, a raczej rwąca rzeka, o ostrych brzegach, którymi wciąż rozcinam stare blizny, nucąc nauki o uczeniu się na własnych błędach… Najbardziej inspirują mnie emocje, te w ludziach. Zachwycam się obrazami Beksińskiego, czy wierszami Poświatowskiej. Mam czasem wrażenie, że jakaś forma energii łączy mnie z nimi, pozwalając zrozumieć więcej i głębiej to, co czuli oni, gdy tworzyli. Głębokie emocje widzę też całkiem bliżej, wśród osób, które spotykam na swojej drodze. Nie byłoby mnie takiego, jakim jestem, bez innych, utalentowanych osób w moim otoczeniu. Niebawem wspólnie będziemy głośno krzyczeć, w imieniu własnym i innych, którym nie brakuje sił na szukanie Świętego Graala i dojrzałych poziomek.

Wydałeś do tej pory jeden tom poezji pod tytułem „Arytmie Życia”, który został przyjęty w Polsce ze sporym entuzjazmem. Wiem, że jesteś w trakcie pracy nad kolejnym. Kiedy możemy się spodziewać jego wydania?

zdjęcie: Anna Gołębiowska

Więcej poczytaj w Magazynie: https://issuu.com/prestizmetropolia/docs/druk_prestiz_magazyn_02_2019_issu/80

Jarosław Sołtysek

Wydawca i rzemieślnik multimedialny. Wieloletnia praca w branży reklamowej pozwoliła mi zdobyć doświadczenie i wiedzę. W dalszym ciągu jednak najważniejszy i wciąż nieodgadniony jest nasz Czytelnik.

PROMOCJA

Promocja