Prestiż magazyn Metropolii

Wybory i patriotyzm

Życie stawia nas codziennie przed koniecznością dokonywania różnorodnych wyborów. A to musimy wybrać majtki na dany dzień, piosenkę z playlisty, kanał radiowy, bieg w aucie, głupawy filmik…

Gridlove

Wyborów zmuszeni jesteśmy dokonywać od najwcześniejszego dziecięctwa. Najpierw natura poprzez nasze mamy daje nam do wyboru dwie życiodajne piersi – lewą i prawą. To jedna z pierwszych okazji do ćwiczenia trudnej życiowej umiejętności dokonywania wyboru. Z czasem liczba okoliczności, w których stawiani jesteśmy przed jakimś wyborem wzrasta. Choć dokonywanie wyborów dla zewnętrznego obserwatora może się wydawać czynnością banalną to w praktyce jest to niezwykle trudny i wymagający aspekt naszego życia.

Dokonywanie wyboru to niełatwa sprawa. Wybory osobiste, rodzinne lub grupowe mają tendencję przeradzania się intensywne spory. Emocje towarzyszące sporom wyzwalają nierzadko słowa zakończone literą „ć”. A wszystko dlatego, że ścieranie się argumentów „za” z argumentami „przeciw” nie zawsze jest przyjemnym doznaniem. Im więcej możliwości tym gorzej. Dlatego tak trudno dziś wybrać telefon, danie obiadowe, ukochane zwierzątko, umiłowanego polityka, miejsce wypoczynku czy też partnera na, tak zwane, całe życie. Życie stawia nas codziennie przed koniecznością dokonywania różnorodnych wyborów. A to musimy wybrać majtki na dany dzień, piosenkę z playlisty, kanał radiowy, bieg w aucie, głupawy filmik do oglądania w toalecie czy nawet spośród dostępnych boków wybrać dowolny bok do leżenia pod gruszą. Oczywiście kombinujemy, oszukujemy samych siebie, naginamy własne poglądy, nawyki ale w ostateczności nigdy nie nabywamy satysfakcjonującej wprawy w procesie dokonywania wyborów. Rutyny wyborczej nie osiągamy w zasadzie nigdy.

W bogatej tegorocznej wakacyjnej ofercie musiałem dokonać wyboru spośród ogromu różnych możliwości. A mówią przecież, że tegoroczny ogrom jest odczuwalnie lepszy od zeszłorocznego. Bo przecież spadło mi bezrobocie, poprawił mi się eksport, zbudowaliśmy więcej mieszkań, dróg, ulic i wiaduktów, ukrócono w moim żywotnym interesie machloje z vatem, zadbano o moje dzieci, naprawiono dla mnie szkolnictwo niższe i wyższe a także sądownictwo i więziennictwo. Pomimo bijącego ode mnie optymizmu wybór miejsca mojego zasłużonego wypoczynku nie był dla mnie łatwy. Targany różnymi możliwościami i przymuszany przez żonę wybrałem w końcu dobrowolnie dwa miejsca: Szczebrzeszyn i Miedziankę. W tym pierwszym uczestniczyłem w festiwalu „Stolica Języka Polskiego” w tej drugiej w festiwalu reportażu „Miedzianka Fest 2019”. W obu tych miejscach głównymi bohaterami były osoby piszące książki, wiersze, eseje, powieści, dzienniki, opowiadania, artykuły, felietony i reportaże w języku polskim. Przez obie imprezy przetoczyła się plejada gwiazd polskiej literatury, niekwestionowani mistrzowie mowy polskiej. Dzięki twórczej aktywności i mozolnej pracy tych wyjątkowych osób język polski trwa, jest kultywowany, rozwija się, pięknieje i utrwala. Powoduje, że trwamy jako naród, jako wspólnota tworzącą ojczyznę zwaną Polską.

Język polski stanowi nasze wspólne dobro. Posługujemy się nim solidarnie wszyscy, niezależnie od sympatii politycznych, przekonań religijnych i preferencji seksualnych. Język polski daje nam możliwość porozumiewania się, spierania się i podsłuchiwania. Bez niego byśmy przepadli w gąszczu obcej mowy. Posługiwanie się językiem polskim wyróżnia nas pomiędzy innymi narodami co powinno być traktowane przez najwyższe czynniki państwowe jako najwyższa forma patriotyzmu.

Tymczasem obie wspomniane imprezy – Szczebrzeszyn i Miedzianka – borykają się z odczuwalnym brakiem odpowiedniego wsparcia finansowego ze strony polskich instytucji publicznych, zasilanych z podatków opisanych językiem polskim w przepisach prawa, pobieranych od obywateli polskich posługujących się językiem polskim. Oczywiście potrafię zrozumieć, że w tego typu wydarzeniach nie uczestniczą politycy i urzędnicy państwowi zarządzającym finansami publicznymi. Rozumiem, że w towarzystwie pisarzy, znawców i miłośników literatury mogliby się czuć obco i nieswojo. Potrafię usprawiedliwić nieobecność tak zwanych „prawdziwych patriotów”, którym do obsługi tego ich naiwnie pojmowanego patriotyzmu wystarcza garść podstawowych rzeczowników i parę uniwersalnych czasowników. Potrafię zrozumieć nawet to, że w Szczebrzeszynie nie poświęcano uroczyście prowizorycznych namiotów, pod którymi odbywały się spotkania z pisarzami a także, że nie pokropiono w Miedziance wodą świeconą łąk, na których autorzy spotykali się z liczną rzeszą miłośników reportażu. To wszystko potrafię zrozumieć. Nie pojmuję natomiast z jakich względów kultywowanie mowy ojczystej nie jest utożsamiane z patriotyzmem natomiast filuterne parady wojskowe, majtania lufami, zbiorowe tupania, hałasowanie samolotami i helikopterami, te wszystkie wiązankoskładania przed pomnikami ku czci, te przemówienia o niczym i do nikogo utożsamiane są z patriotyzmem.

Historia pokazuje, że najtrudniejsze lata przetrwaliśmy jako Naród wcale nie dzięki namiętności do wojowania i umiejętności posługiwania się militariami, lecz przede wszystkim dzięki pisarzom i poetom tworzącym w naszym ojczystym języku. Wśród bohaterów wojskowych czczone są głównie ofiary a rzadziej zwycięzcy. Natomiast w literaturze możemy chwalić się osiągnięciami. Także tymi na światową skalę. Przypuszczam, a moje przypuszczenie graniczy z pewnością, że zrównanie środków wydatkowanych na parady wojskowe i uroczyste wiązankosładania ze środkami przeznaczanymi na imprezy związane z kultywowaniem języka polskiego wyeliminowałoby trwający od lat zrównoważony niedorozwój na polu rodzimego patriotyzmu. Co nie oznacza wcale, że teraz to już tylko pisarze i poeci powinni latać wojskowymi samolotami.

Wojtek Nurek

Gliwiczanin – mąż, ojciec, dziadzio i kolega. Miłośnik Gliwic, filmu, malarstwa, fotografii, książki, sensu i logiki. Piszący i niepalący rzeczoznawca majątkowy. W firmie realexperts.pl pracuje nad systemami ułatwiającymi Polakom dostęp do wiarygodnych wartości nieruchomości. Saper, operator koparki, starszy szeregowy. Przeniesiony do rezerwy.

PROMOCJA

Promocja