Prestiż / magazyn Metropolii

Jego wysokość plemnik – czy grozi nam wymarcie gatunku?

Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat parametry nasienia mężczyzn znacznie się pogorszyły

Szczyt płodności kobiet przypada na okres pomiędzy 18 a 25 rokiem życia, potem lekko opadając utrzymuje się do 35 roku życia, a następnie gwałtownie spada. W przypadku mężczyzn przez lata wydawało się, że jest inaczej, że do późnej starości mają wysoki potencjał rozrodczy. Najnowsze dane wskazują jednak, że tak nie jest. Ich płodność też się zmniejsza. Z wiekiem pogarsza się jakość nasienia, co skutkuje większym odsetkiem poronień i powstawaniem nieprawidłowych zarodków.

Rozmawiamy z dr n. med. Mariuszem Kiecką, prezesem Angelius Szpital Provita oraz Kliniki Leczenia Niepłodności Angelius Provita w Katowicach, specjalistą endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości.

Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat parametry nasienia mężczyzn znacznie się pogorszyły. Pierwsze badania związane z męską płodnością pojawiły się po II wojnie światowej. Początkowo uważano, że płodny mężczyzna powinien mieć przynajmniej 60 milionów plemników w mililitrze nasienia. Taki pogląd funkcjonował przez wiele kolejnych lat. Później jednak, gdy coraz bardziej wnikliwie przeglądano się płodności mężczyzn, zaczęły się pojawiać wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia. Pierwsze zostały określone na poziomie 20 milionów plemników w mililitrze. Okazało się bowiem, że gdybyśmy dalej przyjmowali normę 60 milionów, spełniałoby ją najwyżej 20% mężczyzn. Norma ta po raz kolejny została zmieniona w 2010 roku, do 15 milionów. Zatem w tej chwili uważa się, że mężczyzna, który ma 15 milionów plemników w mililitrze i pozostałe prawidłowe parametry, jest mężczyzną, który ma dobre nasienie. Te zmiany wiążą się z tym, że coraz mniej jest mężczyzn, którzy spełnialiby wcześniejsze normy. Co więcej, trudno powiedzieć, czy to ostateczna wartość i czy wkrótce znowu nie ulegnie zmniejszeniu.

Dlaczego tak się dzieje?
Najbardziej prawdopodobne czynniki, które bierze się pod uwagę, związane są z postępem cywilizacyjnym. Duże znaczenie ma to, co jemy, a w szczególności obecne w pożywieniu estrogeny. Ten hormon podawany jest zwierzętom hodowlanym, a działa bardzo niekorzystnie na spermatogenezę.

Rozmawiała Adriana Urgacz-Kuźniak

Cała rozmowa w linku poniżej: https://issuu.com/prestizmetropolia/docs/druk_prestiz_magazyn_02_2019_issu/42

Adriana Urgacz-Kuźniak

Dziennikarka od lat wielu, czująca szczególną bliskość z tematami kulturalnymi, społecznymi i miastotwórczymi. Jej mottem życiowym są słowa mistrza Sapkowskiego, zgodnie z którymi lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich. Gdy pracuje, nuci pod nosem Teksańskiego zespołu Hey, twierdząc, że to utwór o niej, choć muchy by nie skrzywdziła. Nie, aniołem nie jest, ale złe moce interesują ją tylko w horrorach Stephena Kinga.

PROMOCJA

Gridlove

Promocja