Prestiż magazyn Metropolii

Lady Dynamite podpala lont

Projekt Lady Dynamite ewoluował i skanalizował się w pierwszym działaniu. Ten pierwszy krok miał pokazać, jak kobiety na niego reagują, czy chcą się zmieniać

Gridlove

Długo walczyłam ze sobą – czy ja, jako jazzowa diva, pani producent, mogę nagle zacząć skakać w majtkach na scenie, śpiewać i tańczyć z moimi cudownymi tancerzami i tancerkami – mówi Karolina KARO Glazer, wokalistka i producentka muzyczna, dzieląca swój czas między Śląsk i Londyn.

foto: Anne Mike

Ta historia zaczęła się w Barcelonie, gdzie mieszka jeden moich przyjaciół, który jest agentem rock’n’rollowym (współpracuje m.in. z ACDC czy The Rolling Stones). Kiedyś zaprosił mnie na jam session w Hotelu Ritz. Namawiał mnie, żebym przyszła koniecznie, bo na jam session miał pojawić się Chick Corea, który grał tam wcześniej koncert. Okazało się, że zamiast jazzu grają rock’n’rolla. Dawno tego wtedy nie śpiewałam, ale mnie nie trzeba długo namawiać, bym weszła na scenę i chwyciła za mikrofon… więc pośpiewałam trochę. Tego wieczora zagraliśmy między innymi Proud MaryAngieKnocking on heavens door czyli absolutne szlagiery z tego obszaru muzycznego. Okazało się, że pamiętam wszystkie teksty, a nawet choreografię do Proud Mary Tiny Turner, więc odegraliśmy niezłe show. Po tym wszystkim mój przyjaciel powiedział do mnie właśnie „Girl! You’re dynamite!” i dodał „Why someone who can rock plays pussy music like jazz?” („czemu ktoś kto czuje rock gra taką zniewieściałą muzykę jak jazz?”). Oczywiście nie do końca zgadzam się z takim podsumowaniem jazzu, bo to tylko stereotyp – dla mnie ma on mnóstwo energii i różne odcienie. Jednak nie da się ukryć, że cała ta sytuacja popchnęła mnie w kierunku projektu Lady Dynamite, którego przekaz jest dokładnie taki, jak słowa tytułowej piosenki – nie jestem marionetką na scenie i robię to, co chcę. To kwintesencja mojej przemiany wewnętrznej, motto które mówi, żeby się nie bać robić to, co się chce, niezależnie od opinii innych.

foto: Anne Mike

Cały wywiad w Magazynie: https://issuu.com/prestizmetropolia/docs/00__magazyn_nr_1_2019_issu/52

Małgorzata Katafiasz

Przyjaciółka zwierząt i wielbicielka pięknej polszczyzny.
Z sercem rozdartym między Katowicami i Gliwicami.

PROMOCJA

Promocja