w , , ,

Szyte na miarę. Na miarę Ciebie

Katowicki Plac Wolności o tej porze roku tonie w zieleni starych drzew. Otoczony secesyjnymi kamienicami, oddalony kilkuset metrami od Rynku, stanowi oazę dla szukających odpoczynku od zgiełku miasta. Tę komfortową lokalizację Rafał Leśkiewicz wybrał na siedzibę swej firmy – Atelier Krawieckie i Szewskie Handelsman & Royce. Klientów pragnących skorzystać z usług zakładu na pewno przyciągnie jego motto: „Szyte na miarę. Na miarę Ciebie”. To zawołanie ma niebywałą moc. Oto miejsce, gdzie staniesz się podmiotem czyjegoś starania. Będziesz klientem w roli głównej!

Wyjątkowe logo tej firmy przewrotnie nawiązuje do Ferdynanda Wspaniałego – znanego bohatera bajki Ludwika Jerzego Kerna. To pies Ferdynand chcąc przeobrazić się w swego pana, w człowieka, pierwsze kroki kieruje właśnie do krawca. W dobrze skrojonym garniturze staje się bardzo eleganckim jegomościem, który ma już zupełnie inną perspektywę spojrzenia na świat.

Nazwa Handelsman & Royce ma pochodzenie rodzinne. To nazwiska przodków właściciela należących do wielopokoleniowej inteligencji, wywodzących się z Luksemburga i Anglii, a osiadłych w Polsce. W nowej ojczyźnie asymilują się, zapisują się w historii polskich powstań i wojen, co odpokutowują zesłaniem na Syberię, śmiercią w Katyniu, wypędzeniem z Warszawy w 1944 roku po upadku powstania. To ważna dla Rafała Leśkiewicza karta. Stare fotografie ukazują wytwornych antenatów i ich niewymuszoną elegancję. Dbałość o sposób postrzegania przez otoczenie narzucała pewne wzory. Umieszczając ich nazwiska w logo swego Atelier, dziedzic tradycji oddaje hołd dawnej elegancji, a jednocześnie nakreśla profil swojej firmy.

„Nie reklamujemy się zbytnio – mówi pan Leśkiewicz. Firmę naszą polecają klienci klientom. Nie jesteśmy zwolennikami nachalnej reklamy. Zadowolony klient przyprowadza zazwyczaj następnego. Rynek dóbr luksusowych dziś prężnie się rozwija, ale ja nie pozycjonowałbym nas w tym segmencie. W dzisiejszych czasach, nazwijmy je czasami bylejakości, ludzie nie tak jak dawniej przywiązują wagę do staranności ubioru. Chcemy dużo i tanio, słychać zewsząd. Takich ubrań u nas nie znajdziecie.”

Ceny garniturów, czyli spodni i marynarki w Atelier kształtują się od 3800 zł wzwyż. Jeśli klient wybierze materiał za kilkaset euro za metr, cena rośnie. Kamizelki do garniturów są dodatkowym, osobnym elementem.

„Klienci mają różne potrzeby, różne wizje wyrażenia siebie. Najczęściej w zamówieniach pojawiają się klasyczne fasony, nazwijmy je wizytowe, biznesowe. Mamy jednak życzenia szczególne, np. bogato zdobione, wykwintne surduty w stylu Versace ze specjalnego materiału, ociekające złotem, a nawet ubiór stylizowany na mundur huzara, z szamerunkami, dla historyka, pisarza i pasjonata militariów” – ciągnie opowieść właściciel.

Atmosfera tego krawieckiego atelier jest przyjazna i sprzyjająca nawiązywaniu się bliskich więzi między mistrzami a klientami, którzy częstokroć wracają nie tylko złożyć kolejne zamówienie, ale by porozmawiać, opowiedzieć o nowych zdarzeniach w ich życiu. Ludzie tęsknią za slow life zmęczeni codzienną pogonią za sukcesem. Atelier, w którym niespiesznie realizuje się nowe zamówienie jest przystankiem do rozładowania nawarstwiających się emocji.

Ostatnich kilka lat właściciel salonu spędził poza Polską – Katar, Emiraty Arabskie i Nowy Jork. Tam spotkał się z ową atmosferą bliskości między zamawiającym a właścicielem zakładu. I tu, w Katowicach, udało mu się stworzyć miejsce, w którym ludzie nie tylko załatwiają swoje interesy, ale mają chwilę wytchnienia na rozmowę, a nawet zwierzenia. Wizyta u krawca zatrąca intymnością. To on, zdejmując miarę i robiąc przymiarki, widzi nasze niedoskonałości, które są powodem zakłopotania każdego z nas. Dzięki dobrze skrojonemu garniturowi, koszuli, dobremu obuwiu, możemy ukryć mankamenty. Daje to poczucie komfortu. Nie każdy przecież mieści się w ramach założonych przez masowego producenta. Dobrze dopasowany i elegancki ubiór daje poczucie pewności siebie i dowartościowuje. Jest także wyrażeniem szacunku dla partnera biznesowego. Dlatego nawet jeśli na co dzień w ubiorze króluje nonszalancja, to w chwilach ważnych musi zastąpić ją elegancja.

„Trzeba pamiętać, że nie szyje się garnituru w ostatniej chwili – radzi pan Leśkiewicz. Szycie wymaga czasu, kilku przymiarek. Pośpiech nie jest wskazany. To jest pewien rytuał, którego finał to dobrze skrojony garnitur, w którym człowiek czuje się komfortowo. Pewnie, że są przypadki szycia w tempie ekspresowym, ale to jest obarczone stresem klienta i wykonawcy.”

Klient jest zawsze w tej firmie najważniejszy. Nie jest traktowany jak jeden z wielu, ale czuje się wyjątkowym.

Atelier Handelsman & Royce bazuje na najlepszych materiałach sprowadzanych z Włoch z firmy Reda, która produkuje materiały ubraniowe najwyższej jakości. Bele niebywale miękkich i delikatnych tkanin piętrzą się na regałach w siedzibie zakładu. Same próbki materiałów nie oddają ich piękna, połysku, miękkości, faktury. Tylko prezentacja wijących się przed oczami klienta metrów, w całej okazałości zaświadczy o dobrym wyborze.

Jeśli chodzi o buty, Atelier oferuje buty z tzw. sklepowej półki, ale także na zamówienie. Buty z półki to najwyższej klasy buty męskie, ale również obuwie damskie szyte ramowo metodą Goodyear. Ich wykonawca Kazimierz Meka to wielki znawca i wielbiciel solidnego obuwia. Kilkadziesiąt lat doświadczenia, najlepsze surowce, to gwarancja bezkonkurencyjności tego obuwia. Buty robione na miarę proponowane są w 48 rozmiarach co 3 mm i o 4 różnych tęgościach. Na bazie wykonanych wymiarów stopy klienta dopasowuje się kopyta, a jest ich do każdego fasonu właśnie 48 – szersze, węższe, dłuższe, krótsze. W specjalnych przypadkach wykonuje się wzór indywidualnie. Na bazie kopyta klient może sobie wybrać kilka fasonów buta. Istotna w tworzeniu obuwia jest personalizacja dotycząca np. ozdób lub ich braku, koloru. Kolor naturalnej skóry jest kolorem bazowym. Takie buty przychodzą od wytwórcy i są poddawane patynowaniu, czyli barwieniu. Klient może zrealizować swoje marzenia, nawet najbardziej ekstrawaganckie, bo oferta tego Atelier jest skierowana także do ludzi, którzy są indywidualistami i nie chcą być zaszufladkowani. Buty są bardzo istotne w ostatecznym oglądzie. Najlepsze buty, mówiąc potocznie, „wyciągną” niejeden nie najlepszy garnitur i odwrotnie – złe obuwie pogrąży najwykwintniejszy nawet ubiór.

„Indywidualne zamówienia bardzo często dotyczą też samych koszul – najbliższej ciału części garderoby. Kupić dobrą koszulę, w której rozmiar kołnierzyka idzie w parze z długością rękawa zakrawa o cud. Katowickie Atelier i tu przychodzi klientom i klientkom (tak, tak, panie też odwiedzają ten wyjątkowy zakątek krawiecki) w sukurs. Pastelowe bele 100% bawełny włoskich producentów już z daleka zachęcają do wykorzystania. Firma dba o specyficzne detale koszul, wykończenie jest perfekcyjne, jeżeli klient sobie życzy – nawet z dyskretnym monogramem.”

Handelsman & Royce oferuje klientom szeroki wybór dodatków – muszki, krawaty, poszetki, paski. Wszystko dobierane jest przez specjalistów, by jednym nieopatrznym wyborem nie zniszczyć całości.

Jak cię widzą, tak cię piszą – głosi znane powiedzenie, które na pewno nie jest truizmem.


Rozmawiała Małgorzata Stępień

Co myślisz?

Napisane przez Jarosław Sołtysek

Wydawca i rzemieślnik multimedialny. Wieloletnia praca w branży reklamowej pozwoliła mi zdobyć doświadczenie i wiedzę. W dalszym ciągu jednak najważniejszy i wciąż nieodgadniony jest nasz Czytelnik.

Za nami FAJERA – największy Śląski Air Show

Huragan z Niemiec nadciąga nad Polskę!